Na tarasie upał północno-wschodniego lata nadal unosi się w ciepłym nocnym powietrzu, kolorowe światła zalewają zewnętrzną przestrzeń ciepłymi barwami, a z głośników płyną głębokie basowe linie Afro-House – tak zaczyna się typowy wieczór w La Santa. Trzymasz w dłoni świeżo przygotowane Mojito, gdzieś blisko unosi się lekki dym Shisha, a atmosfera wibruje między spotkaniami towarzyskimi a ochotą do tańca. Witaj w sercu imprezowej nocy Cala Ratjada.

Koncepcja
La Santa jest tym, czego niekoniecznie spodziewasz się po kurorcie tej wielkości: stylowo zaprojektowanym, nowocześnie wyposażonym cocktail barem z prawdziwie klubowym klimatem. To nie kiczownia dla turystów, lecz poważna miejscówka muzyczna. Od otwarcia w 2015 roku stała się stałym punktem nocnego życia Cala Ratjada i pewnie konkuruje z działającymi tu od dawna dyskotekami – sąsiednim Bolero z podświetlanymi fontannami, Physical i Keops. Recepta jest prosta: mniej dyskotekowej maniery, więcej stylu, cieplejsza atmosfera i uczciwe skupienie na koktajlach – przede wszystkim Mojito, Gin Tonic i Sangria.

Atmosfera
Najważniejsza jest zdecydowanie przestrzeń na zewnątrz. Tętniący życiem taras w nastrojowym oświetleniu tworzy połączenie lekkości i energii, które sprawia, że to miejsce jest czymś więcej niż tylko przystankiem w imprezową noc. W środku czeka nowoczesny design – stylowe oświetlenie i dopracowany wystrój – a od 2019 roku także osobna VIP Lounge dla osób szukających odrobiny większej ekskluzywności.
La Santa jest jednak bardziej barem muzyczno-koktajlowym niż dyskoteką na pełnych obrotach – to nie wada, lecz wyraźny profil. Wewnętrzna przestrzeń z parkietem nie otwiera się każdego wieczoru w pełnym zakresie; jeśli zależy ci przede wszystkim na tańcu, lepiej nastaw się na taras, który również w godzinach największego ruchu zapewnia energię i atmosferę dzięki kolorowym światłom, muzyce i dobremu towarzystwu. Goście opisują ją jako elektryzującą, a zarazem zaskakująco kameralną – równowagę, której niewiele lokali tej wielkości potrafi osiągnąć.
Program i muzyka
Brzmienie zdominowane jest przez Afro-House i elektroniczne beaty, a w gorące letnie noce dochodzi do nich Reggaeton. Gra DJ, a to, co wielu gości szczególnie docenia, to realizowanie muzycznych życzeń – rzecz wcale nieoczywista. Czasem na scenie pojawia się wokalista na żywo, dodatkowo podnosząc temperaturę wieczoru. Nie ma stałego tygodniowego programu z nazwiskami rezydentów, ale muzyka jest na tyle spójna, że potrafi przewyższyć oczekiwania.
Dla kogo i na jakie okazje
La Santa trafia w rzadko spotykaną potrzebę: miejsce naprawdę przyciąga wszystkie grupy wiekowe – od energicznych grup wyjazdowych, które zaczynają tu wieczór, przez pary i podróżujących solo, chcących spokojnie napić się dobrych koktajli, po osoby dobrze znające wyspę i wiedzące, że atmosfera tu nie zawodzi. Taras z Shisha jest idealnym pierwszym przystankiem wieczoru; w zależności od sezonu może wystarczyć na całą noc. W weekendy w szczycie sezonu warto zarezerwować stolik – w największym ruchu robi się tłoczno, choć część miejsc zostaje dla gości bez rezerwacji. Wejście jest przystosowane dla osób z ograniczoną mobilnością.
Wskazówka
Przyjdź wcześnie, gdy wieczorna bryza jest jeszcze chłodna: w pierwszych godzinach wieczoru La Santa ma ofertę Mojito-Double, której nie sposób przeoczyć. Obsługa jest niezmiennie uprzejma i uważna, drinki pojawiają się szybko, a czasem na barze ląduje Free Shot. Shisha na tarasie to prawdziwy hit, szczególnie ceniony przez gości. Kto zna sąsiednie dyskoteki Bolero, Physical i Keops, szybko zauważy, że La Santa świadomie wybiera inny ton – nowocześniejszy, cieplejszy i bez presji wielkiej klubowej sceny.



