Rybacy z wyspy Mallorca: koszty sięgają nawet 1.000 euro dziennie
Rosnące ceny paliw stawiają rybaków z wyspy Mallorca w trudnej sytuacji: sam olej napędowy może kosztować ich 900 euro dziennie. Po doliczeniu pozostałych wydatków rachunek sięga nawet 1.000 euro dziennie. 18 września stowarzyszenie przedsiębiorców PIMEM ostrzega przed „sytuacją graniczną” w kilku branżach gospodarki wyspy Mallorca.
Według Unió de Pagesos sytuacja rolników stała się nie do zniesienia. W sierpniu 2025 paliwo kosztowało jeszcze 0,9 euro za litr, w maju 2026 już 1,24 euro, a w tym tygodniu 1,7 euro. Jednocześnie spada konsumpcja, wyjaśnia koordynator Joan Gaia. To szczególnie komplikuje sytuację przedsiębiorców.
Rybacy i przewoźnicy pod presją kosztów
Rybacy również alarmują. Jak podaje Domingo Bonnin, prezes stowarzyszenia bractw rybackich Balearen, cena wzrosła z 0,64 euro za litr w minionym styczniu do 1,407 euro za litr w miniony poniedziałek. Rybacy nie mają alternatywy dla tego paliwa.
Przewoźnicy także są na granicy wytrzymałości. Jeroni Valcaneras, prezes Astam, mówi, że pomoc nie pokrywa nawet 10 procent ponoszonych strat. W firmie transportowej paliwo stanowi od 30 do 40 procent kosztów działalności.
Większa presja na małe firmy
Problem dotyka też małe i średnie firmy z branży morskiej. Ich stowarzyszenie Apanib szacuje, że w ciągu roku ceny paliw wzrosły o 25 procent. Szczególnie odczuwają to lokalne firmy rodzinne, które, jak same podają, nie dysponują kapitałem dużych przedsiębiorstw i otrzymują zbyt małe wsparcie.
Jak podaje Matías Pomar z Forn de can Pomar, piekarze dotąd nie podnieśli cen. Jeśli sytuacja się utrzyma, nie będą jednak mieli innego wyjścia.
Tymczasem stowarzyszenie balearskich techników energetyki, klimatyzacji i chłodnictwa Abtecir odnotowuje wzrost kosztorysów instalacji paneli słonecznych. Jako jedną z przyczyn wskazuje wyższe taryfy za energię elektryczną dla osób prywatnych i firm.
Tematy: gospodarka
Źródło: Europa Press / Mallorca.com