Majorkańczyk Enric Mas broni czerwonej koszulki podczas Vuelty
Enric Mas dojechał we wtorek do mety w Elche de la Sierra w głównej grupie i pozostał liderem Vuelty. Majorkańczyk nie stracił czasu do rywali na dziesiątym etapie, dlatego po raz trzeci z rzędu założy czerwoną koszulkę. Trasa o długości 184,7 kilometra prowadziła z Alcaraz do Elche de la Sierra.
Tronchon zaskakuje w chaotycznym sprincie
Francuz Bastien Tronchon wygrał etap po sprincie. Yevgueni Fedorov i Xabier Mikel Azparren zaatakowali 700 metrów przed metą, wywołując zamieszanie w peletonie. Dopiero 150 metrów przed linią mety rozpędzony już peleton sprinterski dogonił obu kolarzy.
Tronchon zwyciężył w chaotycznym finiszu grupowym przed Magnusem Cortem i Thibau Nysem. Dla kolarza Groupama-FDJ United to pierwsze zwycięstwo w Grand Tour.
Choć na ostatnich kilometrach Mas jechał wyraźnie samotnie, bez osłony swojego zespołu, etap pokonał bez problemów. Wcześniej ucieczka miała ponad 2 minuty przewagi, ale została doścignięta po podjeździe Socovos, ostatnim z 3 podjazdów trzeciej kategorii.
Kolejny etap prowadzi z Cartagena do Lorca
W środę Mas wystartuje w czerwonej koszulce na jedenastym etapie. Trasa liczy 153,8 kilometra, prowadzi z Cartagena do Lorca i obejmuje tylko 1 podjazd trzeciej kategorii.
Dlatego etap ponownie może zakończyć się sprintem. Dla Masa najważniejsze jest to, że po dziesięciu etapach Majorkańczyk wciąż wyprzedza rywali w klasyfikacji generalnej.
Źródło: Europa Press / Mallorca.com