Schronisko w Palmie: koniec strajku, UGT idzie do sądu
Pracownicy ośrodka dla zwierząt Son Reus w Palmie wracają do pracy. UGT zakończyła strajk trwający od 24. sierpnia, ale zapowiada kroki prawne. Związek zarzuca władzom miasta łamanie strajku.
Ośrodek prowadzi koncesjonariuszka Athisa. UGT wyjaśnia, że akcję strajkową udaremniło zewnętrzne łamanie strajku.
UGT stawia Palmie poważne zarzuty
Według związku podczas strajku dyrektor generalny ds. środowiska, terenów naturalnych i ochrony zwierząt oraz kierownik wydziału ekologii, rolnictwa i ochrony zwierząt wielokrotnie wykonywali obowiązki strajkujących. UGT uznaje to za nielegalne łamanie strajku i naruszenie prawa do strajku.
Związek krytykuje również fakt, że ratusz nie podjął żadnych działań podczas konfliktu. Zarzuty dotyczą więc zarówno osób odpowiedzialnych politycznie, jak i zaangażowanej kadry kierowniczej.
Spór pracowniczy ma trafić do sądu
Dla UGT konflikt nie kończy się wraz z zakończeniem strajku. Jak podaje związek, już zgłosił sprawę organowi ds. pracy i zamierza dochodzić odpowiedzialności za domniemane naruszenie prawa do strajku.
UGT chce też ujawnić i skierować do sądu kolejne, uznane przez siebie za poważne nieprawidłowości, które dotąd były wstrzymywane. Załoga zamierza jednocześnie nadal działać na rzecz prawidłowego funkcjonowania ochrony zwierząt i usług dla zwierząt w Son Reus.
Źródło: Europa Press / Mallorca.com