Weto lotniskowe: Més mówi o kolonializmie ze strony państwa
Plan wspólnego zarządzania lotniskami na Balearach na razie nie posuwa się naprzód w Kongresie. Hiszpański rząd odrzuca dalsze procedowanie ustawy. Josep Castells, rzecznik Més per Menorca, nazwał w piątek w Palma na Mallorca weto lotniskowe „formą kolonializmu państwowego”.
Castells rozmawiał o tym z premierką Marga Prohens podczas inauguracji nowego roku politycznego. Rząd uzasadnia swoje stanowisko tym, że Aena straciłaby na tej ustawie dochody. Jak twierdzi, musiałyby one zostać wyrównane ze środków Sekretariatu Stanu ds. Transportu i Zrównoważonej Mobilności.
Castells zarzuca Madrytowi, że nie chce przekazać Balearom uprawnień do decydowania o swoich lotniskach, ponieważ państwo dużo na nich zarabia.
Més chce podwyższenia podatku turystycznego
Kolejnym tematem spotkania były skutki nadmiernego ruchu turystycznego. Castells uznał go za źródło wielu problemów na Balearach, w tym szkód w przyrodzie, niedoboru wody, problemów mieszkaniowych i presji na usługi publiczne.
Més per Menorca chce podnieść podatek od zrównoważonej turystyki do 11 procent wartości rachunku turystów. Według wyliczeń partii do autonomicznych kas mogłoby dzięki temu trafić 800 milionów euro.
Formentera żąda pieniędzy na małoletnich migrantów
Llorenç Córdoba z Sa Unió de Formentera zażądał od państwa wsparcia finansowego na opiekę nad licznymi małoletnimi migrantami, za których odpowiada administracja wyspy. Zwrócił uwagę, że na Formentera przypada 1 małoletni na 47 mieszkańców, podczas gdy w Ceuta 1 na 56 mieszkańców.
Córdoba zażądał też, aby rząd opublikował wszystkie dokumenty dotyczące zmiany podejścia do zezwoleń na leżaki, parasole i kioski plażowe na Formentera. Według źródła zmiana nastąpiła po zwolnieniu odpowiedzialnej za tę sprawę dyrektorki generalnej.
Źródło: Europa Press / Mallorca.com