Woźnica miał rzekomo zaatakować kobietę z Niemiec wodą w Palmie
Niemka chciała w piątek dać wodę wyczerpanemu na pierwszy rzut oka koniowi na postoju dorożek w Calle Conquistador w Palmie. Kierowca powozu konnego, po hiszpańsku nazywanego Galera, miał następnie ją wyzywać i oblać wodą po twarzy. Partia Progreso en Verde domaga się teraz odebrania mu licencji i chce zgłosić sprawę do prokuratury.
Według partii kierowca jest jednocześnie prezesem stowarzyszenia La Calesa de Palma. Miał poniżać kobietę ze względu na jej płeć i wielokrotnie nazywać ją „Nazi”. Na nagraniach, które poszkodowana kobieta opublikowała w mediach społecznościowych, widać również drugiego woźnicę, który nie interweniuje.
Partia żąda odebrania licencji i nałożenia sankcji
Prezes Progreso en Verde Guillermo Amengual określił incydent jako niedopuszczalny. Jego partia mówi o domniemanym naruszeniu nietykalności cielesnej, nękaniu i przestępstwie z nienawiści. Domaga się odebrania licencji uczestniczącemu w zdarzeniu woźnicy oraz nałożenia sankcji na drugiego woźnicę, ponieważ ten miał nie podjąć mediacji.
Amengual wyjaśnił, że jest wiele zgłoszeń od kobiet, które są zaczepiane, gdy krytykują stan koni. Partia chce dlatego przedstawić obecną sprawę prokuraturze.
Palma zapowiada postępowanie
Ratusz w Palmie zapowiedział już wszczęcie postępowania przeciwko woźnicy. Z komunikatu nie wynika, czy będzie to miało konsekwencje dla jego licencji.
Źródło: Europa Press / Mallorca.com