Dziadek zatrzymany w Palmie po narażeniu wnuków na niebezpieczeństwo
Policja Narodowa zatrzymała w Palma mężczyznę, który miał pozostawić bez opieki dwoje swoich małoletnich wnuków. W sobotnie popołudnie jedno z dzieci omal nie spadło z wąskiego zewnętrznego gzymsu na trzecim piętrze.
Jak podaje Komenda Główna Policji Balearów, sąsiedzi zadzwonili pod numer alarmowy 091, ponieważ oboje małych dzieci wychylało się nad przepaścią. Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce, zobaczyli dzieci chodzące po wąskim gzymsie; starsze z nich znalazło się w szczególnie niebezpiecznej sytuacji.
Funkcjonariusze sprowadzili dzieci z powrotem do mieszkania
Według policji sąsiedzi przez pewien czas dzwonili już do drzwi mieszkania, lecz nikt nie odpowiadał. Jeden z funkcjonariuszy rozkładał na dole miękkie przedmioty, a drugi rozmawiał z dziećmi przez okno od strony wewnętrznego dziedzińca.
Po kilku minutach udało mu się zdobyć ich zaufanie i spokojnie sprowadzić je z powrotem do mieszkania. Dopiero potem inny funkcjonariusz zjechał po fasadzie na linie przez mieszkanie sąsiada i dostał się do środka, aby zająć się małoletnimi.
Dziadek tłumaczył, że spał po obiedzie
Następnie pojawił się dziadek dzieci. Jak informuje policja, wyjaśnił, że właśnie obudził się po popołudniowej drzemce. Wkrótce potem przybyli rodzice i przejęli opiekę nad obojgiem małoletnich.
Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę pod zarzutem pozostawienia małoletnich bez opieki. Ich zdaniem jego zachowanie poważnie zagroziło życiu dzieci.
Tematy: Policja · Mieszkanie i nieruchomości
Źródło: Europa Press / Mallorca.com