atrakcje

Coves de l'Alzinaret: prehistoryczne grobowce jaskiniowe w pobliżu Cala Sant Vicenç

Jaskinie l'Alzinaret

Wśród ulic mieszkalnych Cala Sant Vicenç otwiera się zaskakujące okno na prehistorię Majorki. Coves de l'Alzinaret to nie naturalne jaskinie z naciekami, tylko sztucznie wykute w skale grobowce. Jeśli znajdziesz to niepozorne wejście, staniesz przed pozostałościami prehistorycznej nekropolii, której komory zostały stworzone dla zmarłych tysiące lat temu.

To właśnie ten kontrast sprawia, że wizyta jest tak fascynująca: jeszcze chwilę wcześniej widok wypełniają domki letniskowe, ulice i pobliskie zatoki, a potem niskie wejścia prowadzą do wąskich, ciemnych pomieszczeń. Same formy w skale są eksponatem: przedpokoje, wąskie wejścia, wydłużone komory grobowe i wewnętrzne przegrody. To miejsce jest szczególnie warte odwiedzenia dla tych, którzy chcą poznać wczesną historię Majorki poza dużymi osadami talajotskimi. Świetnie nadaje się też na krótki przystanek kulturalny przed lub po wizycie na plaży. Nie spodziewaj się jednak klasycznego muzeum jaskiniowego, tylko małe stanowisko archeologiczne, które zrozumiesz dopiero po dokładnym przyjrzeniu się.

Dla rodzin ta bezpośrednia bliskość może być ekscytująca: do niektórych komór można wejść, a wykuwane w skale zarysy można oglądać z bliska. Jednocześnie to miejsce wymaga ostrożności, bo Coves de l'Alzinaret to dawne grobowce i są chronionym świadectwem prehistorii, a nie placem zabaw dla poszukiwaczy przygód.

Historia i znaczenie

Kiedy wykuto w skale komory grobowe w l'Alzinaret, nie było jeszcze ani dzisiejszej Cala Sant Vicenç, ani dróg, które teraz dochodzą aż tuż do tego miejsca. Kompleks datuje się na około 1600 r. p.n.e., co oznacza, że pod względem historii kultury należy on do epoki brązu na wyspie.

Nekropolia dla zmarłych

Jaskinie nie były stworzone jako pomieszczenia mieszkalne. To sztuczne grobowce wykute w skale, które razem tworzyły nekropolię. Społeczność, która je stworzyła, włożyła sporo pracy w obróbkę skały: trzeba było wykuć wejścia, powiększyć komory i podzielić wnętrza. To pokazuje, że pochówek to coś więcej niż tylko złożenie zwłok. Zmarli otrzymali specjalnie stworzone pomieszczenia, których forma opierała się na rozpoznawalnej koncepcji architektonicznej.

Datowanie na około 1600 r. p.n.e. wskazuje na czas powstania tego kompleksu. Zgodnie z dotychczasowymi ustaleniami groby były prawdopodobnie nadal używane w kolejnych stuleciach. Trzeba więc zachować ostrożność przy zbyt ścisłym przypisywaniu im okresu, bo ich użytkowanie niekoniecznie musiało się nagle zakończyć.

Z trzynastu jaskiń do siedmiu

W latach dwudziestych Wilfred Hemp zbadał i skatalogował nekropolię. Jego spis obejmował trzynaście jaskiń, z których dziś zachowało się siedem. Ta różnica opowiada drugą część historii: na wygląd tego miejsca wpłynęła nie tylko epoka brązu, ale też późniejsze zmiany w terenie. To, co tu widać, nie jest więc w pełni zachowanym prehistorycznym cmentarzyskiem, tylko pozostałością po niegdyś większym kompleksie.

Numeracja Hempsa jest przydatna do dziś, bo pozwala rozróżnić poszczególne groby w tej grupie. Szczególnie często zwraca się uwagę na grobowisko nr 7, które uchodzi za najlepiej zachowaną komorę. Na jej przykładzie można lepiej zrozumieć budowę grobowisk niż na podstawie bardziej zniszczonych lub zachowanych tylko fragmentarycznie części.

Archeologia w dzisiejszej miejscowości

Na uwagę zasługuje nie tylko wiek tego miejsca, ale też jego położenie. Nekropolia znajduje się dziś na terenie miejscowości Cala Sant Vicenç. Przez to brakuje jej tego monumentalnego efektu, jaki robi stanowisko archeologiczne na otwartym terenie. Zamiast tego prehistoria pojawia się tu niemal przypadkowo wśród nowoczesnej sieci dróg. Właśnie ta bliskość pokazuje, jak wiele warstw historycznych na Majorce nakłada się na siebie.

Jaskinie są objęte ochroną jako zespół archeologiczny. Ich znaczenie wynika z zachowanych form skalnych i tego, że stanowią miejsce pochówku. Każda komora jest częścią tego zespołu. Kto zajrzy tylko do największego otworu, zobaczy więc mniej niż ten, kto przyjrzy się układowi całego terenu.

Co warto zobaczyć

Pierwsze wrażenie może być rozczarowujące: nie ma tu wysokiej jaskiniowej sali, nie ma stalaktytów, nie ma podziemnego jeziora. Potem jednak zaczynają się wyłaniać wyrzeźbione kontury. W skale widać otwory, krótkie przedpokoje przechodzą w wąskie wejścia, a za nimi w głąb skały ciągną się niskie komory. Coves de l'Alzinaret zachwycają nie wielkością, ale swoim układem.

Drogi podejścia do skał

Niektóre wejścia są tak niskie i wąskie, że dorośli muszą się schylać. Ta ciasnota nie jest przypadkowym skutkiem naturalnej erozji, tylko stanowi część charakteru tej sztucznie stworzonej architektury grobowiskowej. Już przy przejściu ze światła dziennego do wnętrza widać, jak wyraźnie oddzielono od siebie obszar zewnętrzny od grobowca.

Światło dociera do tych długich komnat tylko w ograniczonym stopniu. Z zewnątrz niektóre otwory wyglądają raczej jak wnęki; dopiero z bliska widać, jak są głębokie. Jeśli porównasz poszczególne wejścia, mimo uszkodzeń dostrzeżesz powtarzające się schematy. Należą do nich małe przedpokoje, zwężające się przejścia i pomieszczenia za nimi.

Komory przednie i grobowe

Wnętrza zostały wykute w skale i częściowo podzielone na mniejsze sekcje. Opisano tu małe przedkomory, wąskie, podłużne komory główne i wewnętrzne przedziały. Takie elementy pokazują, że budowniczowie nie ograniczali się tylko do wykorzystania naturalnych wnęk. Nadali grobowcom zaplanowany kształt i zorganizowali dostępną przestrzeń.

Właśnie ten podłużny układ dobrze widać na miejscu. Za niskim wejściem przestrzeń rozciąga się w głąb, a ściany są blisko siebie. To wrażenie różni się diametralnie od tego, jakie daje zagospodarowana dla turystów naturalna jaskinia. Tutaj nie chodzi ani o formacje geologiczne, ani o spektakularną wysokość pomieszczeń, ale o świadomą pracę ludzkich rąk.

Niektóre komory można obejrzeć od środka. Dzięki temu sposób obróbki skały widać wyraźniej niż z wejścia: występy, stopnie i przegrody tworzą razem przestrzeń architektoniczną. Ze względu na niskie wejścia wchodzenie do środka wymaga jednak schylania się i ostrożności.

Jaskinia numer 7

Jaskinia, którą Wilfred Hemp skatalogował jako numer 7, uchodzi za najlepiej zachowaną w całym zespole. Przed jej wejściem znajduje się niewielka przestrzeń przypominająca dziedziniec, wzdłuż której krawędzi biegnie konstrukcja przypominająca ławkę. Na miejscu jest to przede wszystkim rzucający się w oczy detal architektoniczny.

Warto poświęcić tej przestrzeni zewnętrznej trochę więcej uwagi, bo rozszerza ona horyzont poza samą komorę grobową. Architektura niekoniecznie zaczyna się dopiero przy tym ciemnym otworze, bo nawet plac przed nim ma wyprofilowany kształt.

Numer 7 może też posłużyć jako klucz do pozostałej części kompleksu. Jeśli najpierw zwrócisz uwagę na wejście, strefę przednią i wnętrze, łatwiej rozpoznasz podobne elementy w innych zachowanych grobowcach. Zamiast patrzeć na każdy otwór osobno, powstaje w ten sposób obraz grupy pokrewnych typów grobowców.

Zespół na terenie obiektu

Zachowane jaskinie nie są zamkniętym kompleksem wystawowym za muzealną fasadą. Rozciągają się na niewielkim, porośniętym roślinnością terenie w obrębie dzisiejszej miejscowości. Pomiędzy otworami w skale biegnie krótka trasa, na której można oglądać groby jeden po drugim. Roślinność i współczesna zabudowa stanowią tło dla tych prehistorycznych obiektów.

Na miejscu nie ma zbyt wielu informacji wyjaśniających. Na początku może to trochę zmylić, ale jednocześnie warto zapoznać się z układem przed wizytą. Jeśli szukasz przedkomór, wąskich przejść, podłużnych komór grobowych i podziałów, to w tej pozornie surowej skale nagle dostrzeżesz przemyślaną architekturę. Najważniejszą „wystawą” są same jaskinie.

Wizyta

Zwiedzanie zazwyczaj zaczyna się dość niepozornie: z ulicy w dzielnicy mieszkalnej docierasz na teren wykopalisk i idziesz krótką ścieżką między wejściami. Nie ma tu ustalonej trasy zwiedzania. Najlepiej najpierw obejść zachowane obszary z zewnątrz, a dopiero potem przyjrzeć się z bliska poszczególnym wejściom. Dzięki temu łatwiej dostrzec ogólny układ nekropolii.

Krótka wycieczka z czasem na zwiedzanie

Na zwiedzanie zazwyczaj przeznacza się około dziesięciu do dwudziestu minut. To wystarczy, żeby przejść się po jaskini i zajrzeć do kilku komór. Jeśli chcesz porównać plany, dokładniej obejrzeć jaskinię nr 7 albo zrozumieć, jak wyglądała obróbka skały, nie daj się ponieść temu krótkiemu czasowi. Miejsce jest małe, ale kryje więcej szczegółów, niż się wydaje przy pierwszym przejściu.

Najbardziej pouczające jest oglądanie tego w spokojnym tempie: najpierw przyjrzyj się wejściu i jego kształtowi, potem śledź przejście do komory, a na koniec zwróć uwagę na stopnie lub wewnętrzny układ. W ten sposób szereg ciemnych otworów zamienia się w stanowisko archeologiczne. Bez takiego świadomego spojrzenia wizyta może się jednak bardzo szybko skończyć.

Pora dnia i liczba odwiedzających

Nekropolę często opisuje się jako spokojne miejsce z dala od głównych atrakcji turystycznych. Mimo to leży w popularnej nadmorskiej miejscowości. Latem znalezienie miejsca parkingowego w Cala Sant Vicenç staje się coraz trudniejsze w miarę upływu dnia, bo plażowicze i wycieczkowicze korzystają z tych samych ulic. Dlatego warto wybrać się tam wcześnie rano, zwłaszcza jeśli chcesz połączyć zwiedzanie jaskiń z wycieczką po zatokach.

Światło dzienne pomaga w oglądaniu komnat. Dzięki temu lepiej widać wejścia i kontury skał, podczas gdy wnętrze pozostaje, jak to zwykle bywa, ciemne.

Wskazówki dotyczące dostępu

Przed wyjazdem warto sprawdzić aktualne informacje o dojeździe. Na miejscu jest niewiele wskazówek, więc wcześniejsza wiedza naprawdę robi różnicę. Jeśli wiesz, że to grobowce skalne z epoki brązu, a nie naturalne jaskinie, zupełnie inaczej spojrzysz na te niskie pomieszczenia.

Dojazd i parkowanie

Wycieczka kończy się w Cala Sant Vicenç. Jaskinie Coves de l'Alzinaret leżą na terenie zabudowanym, blisko dróg i domów tej nadmorskiej miejscowości. Ostatni odcinek trasy pokonuje się pieszo z okolicznych dróg. Dlatego łatwiej przeoczyć wejście do nich niż wjazd do dużego ośrodka turystycznego.

Z lotniska w Palmie

Z lotniska w Palmie do Cala Sant Vicenç jest 64 kilometry drogą. Podróż trwa około 55 minut i prowadzi drogą Ma-30, potem Ma-13, a dalej drogą Ma-2200 na północ. Te informacje dotyczą wyłącznie trasy do Cala Sant Vicenç, a nie aż do samego wejścia do jaskini. W miejscowości wystarczy krótka orientacja po sieci ulic mieszkalnych, żeby dotrzeć na miejsce.

Droga Ma-13 prowadzi przez długi odcinek w poprzek wyspy. Na północy trasa biegnie w kierunku Pollença, a stamtąd dalej do nadmorskiej miejscowości. Przed ostatnim skrzyżowaniem warto mieć pod ręką adres docelowy w obrębie miejscowości, bo nekropolia nie wyróżnia się z daleka.

Z centrum Palmy

Od centrum Palmy do Cala Sant Vicenç jest 61 kilometrów drogą. Podróż trwa około 58 minut trasą przez drogi Ma-13, Ma-2200 i Ma-2203. Również w tym przypadku czas podróży odnosi się do dojazdu do miejscowości. Do ostatniego odcinka w obrębie Cala Sant Vicenç dochodzi jeszcze orientacja na ulicach osiedlowych i krótki spacer.

Droga Ma-2203 prowadzi do Cala Sant Vicenç. W tej nadmorskiej miejscowości ruch rozdziela się na ulice prowadzące do domów, miejsc noclegowych i zatoczek. Ponieważ nekropolia nie ma sylwetki widocznej z daleka, łatwo ją przeoczyć.

Parkowanie i autobus

Miejsca parkingowe znajdziesz przy okolicznych ulicach. Zwłaszcza latem znalezienie miejsca pod koniec dnia jest trudniejsze, bo Cala Sant Vicenç to też kurort nadmorski. Dlatego warto przyjechać wcześniej – ułatwi to zarówno znalezienie miejsca parkingowego, jak i późniejsze spędzenie czasu na wybrzeżu.

Do Cala Sant Vicenç można też dojechać autobusem. W okolicy znajdują się przystanki Temporal, Cala Barques, El Vilar 1 i El Vilar 2; stamtąd trzeba przejść pieszo ulicami do nekropolii. Aby sprawdzić dokładne połączenia i rozkład jazdy zależny od pory roku, warto zajrzeć do aktualnych informacji z zarządu transportu. Krótki spacer przez miejscowość to w każdym razie część podróży.

Linie autobusowe do Jaskinie l'Alzinaret w skrócie

LiniaTrasaLiczba kursów dzienniePierwszy kursOstatni kurs
322Pollença - Port d'Alcúdia15400:0223:33
321Cala de Sant Vicenç12607:2822:45
301Port de Pollença - Palma7606:1322:45
231Port de Sóller - Alcúdia1610:3620:25

Na podstawie oficjalnych danych rozkładu jazdy GTFS (TIB/SFM), bez informacji w czasie rzeczywistym. Liczby obejmują wszystkie przystanki w miejscowości; rozkłady w weekendy i święta mogą się różnić — przed podróżą sprawdź u przewoźnika.

Jak dojechać autobusem

  • Temporal (42010) · 0,6 km W linii prostej

    • 321Cala de Sant Vicenç · Codziennie
  • Cala Barques (42034) · 0,8 km W linii prostej

    • 321Cala de Sant Vicenç · Codziennie
  • El Vilar 1 (42011) · 1,9 km W linii prostej

    • 231Port de Sóller - Alcúdia · Codziennie
    • 301Port de Pollença - Palma · Codziennie
    • 321Cala de Sant Vicenç · Codziennie
    • 322Pollença - Port d'Alcúdia · Codziennie
  • El Vilar 2 (42012) · 2,0 km W linii prostej

    • 231Port de Sóller - Alcúdia · Codziennie
    • 301Port de Pollença - Palma · Codziennie
    • 321Cala de Sant Vicenç · Codziennie
    • 322Pollença - Port d'Alcúdia · Codziennie
  • Gotmar - Las Palmeras 2 (42014) · 2,2 km W linii prostej

    • 231Port de Sóller - Alcúdia · Codziennie
    • 301Port de Pollença - Palma · Codziennie
    • 321Cala de Sant Vicenç · Codziennie
    • 322Pollença - Port d'Alcúdia · Codziennie
  • Gotmar - Las Palmeras 1 (42013) · 2,2 km W linii prostej

    • 231Port de Sóller - Alcúdia · Codziennie
    • 301Port de Pollença - Palma · Codziennie
    • 321Cala de Sant Vicenç · Codziennie
    • 322Pollença - Port d'Alcúdia · Codziennie

Dane rozkładu jazdy: oficjalne dane GTFS (TIB/EMT), bez informacji w czasie rzeczywistym — przed wyjazdem sprawdź godziny u przewoźnika.

W okolicy

W cieniu przytłumionego światła komór grobowych widać morze w Cala Sant Vicenç. Miejscowość ta należy do gminy Pollença i pierwotnie była wioską rybacką, zanim przekształciła się w kurort wypoczynkowy. Jej wybrzeże charakteryzują klify i zbocza Cavall Bernat. Dzięki temu zwiedzanie stanowisk archeologicznych można połączyć z pobytem nad wodą bez konieczności długiej dodatkowej podróży.

Cala Sant Vicenç

Cala Sant Vicenç to nie tylko jedna zatoka, ale cała nadmorska miejscowość. W jej skład wchodzą Cala Barques, Cala Clara, Cala Molins i Cala Carbó. Te cztery zatoki leżą w tej samej okolicy, ale różnią się wielkością, dostępnością i najbliższym otoczeniem. Planując wycieczkę, wystarczy potraktować jaskinie jako krótki punkt kulturalny, a wybrzeże jako osobną, drugą część wycieczki.

To połączenie jest szczególnie przekonujące, bo nekropolia, mimo swojego wieku, nie leży daleko od dzisiejszej osady. Przemierzając tę samą miejscowość między komorami grobowymi a zatoczkami, poznajesz dwie zupełnie różne strony północy: z jednej strony kulturę pogrzebową z epoki brązu, z drugiej – skalisty krajobraz wybrzeża.

Zatoki

Cala Barques to dobry punkt orientacyjny, bo jest tam też przystanek autobusowy. Cala Clara, Cala Molins i Cala Carbó to kolejne opcje wzdłuż wybrzeża. To, która zatoka będzie najlepsza, zależy od pogody, stanu morza i tego, jak chcesz się tam dostać; szczegółowa wycieczka po wszystkich czterech nie jest konieczna, jeśli chcesz zwiedzić jaskinię.

W ciepłej porze roku plażowicze i goście nekropolii walczą o tę samą ograniczoną przestrzeń na ulicach. Dlatego praktyczniej jest, jeśli to możliwe, nie ruszać się samochodem za każdym razem, gdy chcesz przejść krótki odcinek. Jeśli znajdziesz odpowiednie miejsce, możesz zwiedzić część miejscowości na piechotę.

Pollença i północ

Po drodze mijasz Pollença – to kulturalny punkt orientacyjny w głębi wyspy. Wizytę tam można świetnie połączyć z Coves de l'Alzinaret, jeśli chcesz zamienić krótką wycieczkę do jaskiń w dłuższą wyprawę na północ. Port de Pollença też leży w tym samym większym regionie wakacyjnym, ale nie należy mylić tych dwóch miejsc z nekropolią.

Dla miłośników wędrówek w Cala Sant Vicenç wspomina się też o szlaku do Ses Coves Blanques. Mimo podobnej nazwy to zupełnie inne miejsce z własną historią. Coves de l'Alzinaret to prehistoryczne grobowce skalne na terenie miejscowości; nazwa Coves Blanques nie odnosi się do tej nekropolii. Można połączyć te dwa miejsca, ale w planie wycieczki warto je wyraźnie rozdzielić.

Gdzie to zrobić

Cala Sant Vicenç w opisie miejscowości

Warto wiedzieć przed wizytą

Najważniejsze, o czym warto pamiętać, da się ująć w jednym zdaniu: czeka tu na ciebie nekropolia archeologiczna, a nie zagospodarowana dla turystów jaskinia z naciekami. Kto przyjedzie z takim nastawieniem, ten dostrzeże w wąskich wejściach, wykutych w skale komorach i małym placu przed jaskinią nr 7 ślady historii, zamiast szukać podziemnej atrakcji.

Niska liczba nowych użytkowników

W niskich otworach trzeba uważać na głowę, ramiona i stopy. Komory są wąskie i miejscami niskie, ale nikt nie musi do nich wchodzić, żeby zrozumieć, jak działa ten kompleks. Wiele istotnych cech widać już z zewnątrz: kształt wejścia, przedkomora i orientacja sąsiedniego pomieszczenia. Jeśli nie masz pewnego oparcia, lepiej po prostu spojrzeć z otworu.

Z dziećmi

Dla dzieci to miejsce może być ekscytujące, bo architektura grobowców jest tu na wyciągnięcie ręki, a spacer jest krótki. Dorośli powinni jednak wcześniej wyjaśnić, że to dawne miejsce pochówku. Wspinanie się po skałach, bieganie po komorach czy zabieranie kamieni nie pasuje ani do statusu ochrony, ani do znaczenia tej nekropolii.

Mniejsze dzieci potrzebują ścisłego nadzoru przy niskich wejściach. W środku ciemność i wąskie przestrzenie mogą być dla nich czymś nowym. Zwiedzanie można w każdej chwili ograniczyć do części zewnętrznych, a i tak będzie ciekawe, zwłaszcza w dobrze zachowanej jaskini nr 7.

Szacunek dla miejsca znaleziska

To właśnie te wyrzeźbione w skale struktury są prawdziwym zabytkiem. Nawet niepozorne krawędzie, stopnie czy zagłębienia mogą stanowić część dziedzictwa archeologicznego. Nie należy ich zmieniać ani traktować jako miejsc do siedzenia, wspinania się czy odkładania rzeczy. Śmieci trzeba zabrać ze sobą; oznaczenia i wyryte imiona nieodwracalnie niszczą właśnie to, po co ludzie tu przyjeżdżają.

Ponieważ na terenie znajduje się niewiele opisów, warto już wcześniej zapoznać się z pojęciami „komora przednia”, „wejście” i „komora grobowa”. Ta odrobina wiedzy zmienia całe zwiedzanie: ciemne dziury stają się zaplanowanymi komorami grobowymi, a krótki postój zamienia się w spotkanie z przeszłością Majorki z epoki brązu.

Wskazówki od miejscowych

  • Zacznij od jaskini nr 7

    Jaskinia, którą Wilfred Hemp skatalogował pod numerem 7, uchodzi za najlepiej zachowaną. Jeśli najpierw przyjrzysz się jej przedpokojowi, niskiemu wejściu i długiej komorze, łatwiej zrozumiesz budowę pozostałych grobowców.

  • Wcześnie nawiązać więź z wybrzeżem

    Latem w Cala Sant Vicenç coraz trudniej jest znaleźć miejsce parkingowe w późniejszych godzinach dnia. Dlatego warto najpierw odwiedzić nekropolię, a potem wybrać się na spacer do Cala Barques, Cala Clara, Cala Molins albo Cala Carbó.

  • Światło dla szczegółów

    Światło dociera tylko w ograniczonym stopniu do tych długich komnat. Wejścia są wąskie i niskie; wiele elementów architektonicznych można obejrzeć z zewnątrz.

  • Zwróć uwagę na plac przed budynkiem

    Przed jaskinią numer 7 znajduje się mały plac przypominający podwórze z formacją skalną przypominającą ławkę. Wiele osób od razu kieruje wzrok na ciemny otwór, choć to właśnie ta zaprojektowana przestrzeń zewnętrzna należy do najbardziej rzucających się w oczy elementów tego kompleksu.

  • Jak uniknąć pułapki związanej z nazwą

    Ses Coves Blanques niedaleko Cala Sant Vicenç to kolejne miejsce, które warto odwiedzić. Coves de l'Alzinaret to prehistoryczne grobowce skalne na terenie tej miejscowości; te dwa miejsca można połączyć w jedną wycieczkę, ale nie należy ich mylić.

27°C Cala Sant Vicenç
Czym są Coves de l'Alzinaret i dlaczego warto je odwiedzić?
Coves de l'Alzinaret to wykute w skale grobowce z epoki brązu na Majorce. Datuje się je na około 1600 r. p.n.e. i razem tworzyły nekropolię. Na szczególną uwagę zasługują przede wszystkim niskie wejścia, małe przedkomory, podłużne komory grobowe i wewnętrzne przegrody. Wizyta jest warta uwagi dla wszystkich, którzy chcą na własnej skórze poznać prehistorię Majorki. Spodziewaj się niewielkiego stanowiska archeologicznego, którego znaczenie odkryjesz dopiero po dokładnym przyjrzeniu się.
Czy Coves de l'Alzinaret to naturalne jaskinie?
Nie. Chociaż nazwa sugeruje jaskinie, to w rzeczywistości są to sztucznie wykute grobowce skalne. Ludzie z epoki brązu wykuli w skale wejścia, przedpokoje i komory grobowe. To właśnie sprawia, że Coves de l'Alzinaret zasadniczo różnią się od turystycznych jaskiń krasowych na Majorce. Nie ma tu stalaktytów, podziemnych jezior ani wielkich sal. Ciekawe są za to przemyślane plany przestrzenne i pytanie, w jaki sposób prehistoryczna społeczność projektowała przestrzenie dla swoich zmarłych.
Jaka jest historia Coves de l'Alzinaret?
Nekropolę datuje się na około 1600 r. p.n.e. Prawdopodobnie groby były używane jeszcze przez kolejne stulecia. W latach dwudziestych Wilfred Hemp zbadał to miejsce i skatalogował trzynaście jaskiń. Dziś zachowało się siedem. Kompleks ten stanowi więc tylko część pierwotnego cmentarzyska, ale dostarcza ważnych wskazówek na temat zwyczajów pogrzebowych i architektury skalnej na Majorki w epoce brązu.
Co można zobaczyć w komorach grobowych?
Widać tu niskie, często wąskie wejścia, małe przedpokoje, podłużne komory i miejscami wewnętrzne podziały. Niektóre jaskinie można ostrożnie obejrzeć od środka, choć dorośli muszą się przy wejściach schylać. Szczególnie pouczająca jest jaskinia oznaczona numerem 7. Przed nią znajduje się niewielka przestrzeń przypominająca dziedziniec z konstrukcją przypominającą ławkę. Wiele cech planowanej architektury grobowca widać już od samego wejścia.
Jak długo trwa zwiedzanie jaskiń Coves de l'Alzinaret?
Na zwykłą wycieczkę często podaje się około dziesięciu do dwudziestu minut. W tym czasie możesz obejrzeć zachowane otwory i zajrzeć do kilku komór z zewnątrz albo od środka. Jeśli chcesz porównać różne plany, dokładniej zbadać jaskinię nr 7 i świadomie przyjrzeć się obrobionym formom skalnym, możesz zostać dłużej. Kompleks jest niewielki, ale nie wszystko widać od razu. Jeśli masz trochę wiedzy, nawet bardzo krótki postój zamieni się w o wiele bardziej treściwą wycieczkę archeologiczną.
Jakie są godziny otwarcia i czy za wejście trzeba płacić?
Przed wyjazdem warto sprawdzić aktualne informacje o dojeździe. Coves de l'Alzinaret to niewielkie stanowisko archeologiczne na terenie miejscowości Cala Sant Vicenç. Na miejscu jest tylko kilka tablic informacyjnych, więc znajomość grobowców skalnych z epoki brązu pomoże ci zorientować się w tym kompleksie. Jeśli wiesz, jak wygląda budowa tych grobowców – z przedkomorami, niskimi wejściami, podłużnymi komorami grobowymi i wewnętrznymi przegrodami – łatwiej rozpoznasz zachowane struktury.
Jak dojechać z lotniska w Palmie do Coves de l'Alzinaret?
Z lotniska w Palmie jedziesz najpierw drogą Ma-30, potem Ma-13 i Ma-2200 w kierunku Cala Sant Vicenç. Do tej nadmorskiej miejscowości jest 64 km; podróż trwa około 55 minut. Te dane dotyczą trasy do Cala Sant Vicenç, a nie bezpośrednio do wejścia do jaskini. W miejscowości poruszasz się po sieci ulic mieszkalnych. Ostatni odcinek do małego stanowiska archeologicznego pokonujesz pieszo.
Jak dojechać z centrum Palmy?
Z centrum Palmy do Cala Sant Vicenç jest 61 kilometrów drogowych. Podróż trwa około 58 minut i prowadzi drogą Ma-13, a potem Ma-2200 i Ma-2203. Podany czas dojazdu dotyczy samej miejscowości nadmorskiej; warto zaplanować dodatkowy czas na znalezienie miejsca parkingowego i krótki spacer do nekropolii. Ponieważ Coves de l'Alzinaret leżą w dzielnicy mieszkalnej i nie widać ich z daleka, na ostatnim odcinku przyda się dokładna nawigacja.
Czy przy Coves de l'Alzinaret można zaparkować albo dojechać autobusem?
Miejsca parkingowe znajdziesz na okolicznych ulicach. Latem znalezienie miejsca może być trudniejsze w późniejszych godzinach dnia, bo Cala Sant Vicenç to też popularna miejscowość nadmorska. Dlatego warto przyjechać wcześniej. Do miejscowości można też dojechać autobusem. W okolicy znajdują się przystanki Temporal, Cala Barques, El Vilar 1 i El Vilar 2; stamtąd resztę drogi trzeba pokonać pieszo przez miejscowość. Rozkłady jazdy warto sprawdzić na bieżąco ze względu na możliwe zmiany sezonowe.
O której porze dnia najlepiej się tu wybrać, żeby było spokojnie?
Chociaż miejsce to uchodzi za stosunkowo spokojne, leży w samym środku popularnej nadmorskiej miejscowości. Szczególnie latem warto wybrać się tam wcześnie rano: wtedy łatwiej znaleźć miejsce parkingowe, a zwiedzanie nekropolii można potem połączyć z odpoczynkiem w jednej z zatoczek. Światło dzienne ułatwia też dostrzeżenie wejść i wyprofilowanych konturów skał. W środku komór jest ciemno. Nie ma jednak ustalonych, gwarantowanych godzin ciszy.
Czy nekropolia nadaje się do zwiedzania z dziećmi?
Krótka wycieczka i łatwo dostępna skalna architektura mogą być dla dzieci bardzo obrazowe. Dorośli powinni wyjaśnić, że jaskinie powstały jako miejsca pochówku, a dziś są chronionym stanowiskiem archeologicznym. Przy niskich wejściach i w ciemnych komorach trzeba pilnować dzieci z bliska. Nie trzeba wchodzić do środka: przedkomory, wejścia i układ grobowców można obejrzeć też z zewnątrz. Wspinanie się i bieganie nie pasują ani do tego terenu, ani do pełnego szacunku zachowania w miejscu pochówku.
Co warto połączyć z wizytą w Cala Sant Vicenç?
Oczywiste jest powiązanie tego miejsca z czterema zatokami tej nadmorskiej miejscowości: Cala Barques, Cala Clara, Cala Molins i Cala Carbó. Ponieważ zwiedzanie nekropolii zajmuje tylko chwilę, świetnie nadaje się na kulturalny początek przed wypoczynkiem nad morzem. Pollença też można włączyć do dłuższej wycieczki po północy. Trzeba uważać na podobnie brzmiącą nazwę Ses Coves Blanques – to zupełnie inne miejsce. Coves de l'Alzinaret to wyłącznie prehistoryczne grobowce skalne na terenie miejscowości Cala Sant Vicenç.