poblat talaiòtic de Son Fornés: prehistoria Majorki w kamieniu

Między niskimi murkami a potężnymi kamiennymi kręgami osada talaiotyczna Son Fornés opowiada o tej stronie Majorki, która ukształtowała się na długo przed pojawieniem się posiadłości ziemskich, wiatraków i nadmorskich miejscowości. To stanowisko archeologiczne w centrum wyspy to nie pojedynczy zabytek, tylko przestrzeń życiowa, która zmieniała się przez wiele stuleci: z talaiotami, domami mieszkalnymi, miejscami pracy i wzniesionymi później sanktuariami.
Atrakcja polega na bezpośrednim porównaniu skali. Obok planów małych pomieszczeń wznosi się największy talaiot udokumentowany na Majorce. Jego potężny mur obwodowy i zachowana kolumna środkowa wciąż pokazują, jakie osiągnięcie techniczne i wspólne wysiłki stały za tą budowlą. Jednocześnie późniejsze domy pokazują, jak starsze zabytki były ponownie wykorzystywane i włączane w nowy układ osadniczy.
Son Fornés to świetna opcja dla tych, którzy chcą poznać środkową część Majorki nie tylko jako wiejską scenerię. Jeśli interesujesz się archeologią, możesz tu na własne oczy śledzić kolejne etapy budowy; a rodziny znajdą tu przystępny sposób na poznanie prehistorii. Jeśli nie masz zbyt dużej wiedzy na ten temat, nie traktuj tej osady jako zbioru bezimiennych murów, tylko jako wioskę, która była wielokrotnie niszczona, przebudowywana i dostosowywana do zmieniających się warunków politycznych.
Do stanowiska archeologicznego należy muzeum archeologiczne w Montuïri, które przechowuje, bada i opisuje odnalezione przedmioty. Teren i muzeum spełniają przy tym różne zadania: na zewnątrz można zrozumieć rozmiary, ścieżki i układ pomieszczeń; w środku kamienne konstrukcje zyskują ludzki kontekst dzięki ceramice, narzędziom i innym znaleziskom.
Historia i znaczenie
Kiedy zaczęły się wykopaliska, nie było jeszcze wiadomo, jak dokładnie Son Fornés odzwierciedli zmiany społeczne na wyspie. Od 1975 roku zespół badawczy pod kierownictwem naukowym Universitat Autònoma de Barcelona zajmuje się tym miejscem. Od samego początku celem było nie tylko odkopanie poszczególnych budynków, ale także zrozumienie kolejnych społeczności, które przez prawie 2000 lat zamieszkiwały Son Fornés lub tam przybywały.
Osada talaiotyczna
Pierwszy udokumentowany okres osadnictwa przypada na okres od X do VI wieku p.n.e. Wtedy powstały trzy talaioty oraz dzielnica mieszkalna. Domy przylegały do muru łączącego dwie z tych monumentalnych wież. Wioska nie powstała więc przypadkowo między wielkimi kamiennymi budowlami; pomieszczenia mieszkalne, mur obwodowy i talaioty tworzyły wyraźny porządek przestrzenny.
To właśnie talaioty sprawiają, że Son Fornés jest wyjątkowym miejscem dla naukowców. Na Majorce zarejestrowano wiele takich budowli, ale tylko niewielka część z nich została poddana wykopaliskom archeologicznym. W Son Fornés udało się zbadać pierwotne przeznaczenie dwóch z trzech znanych talaiotów. Dzięki temu można rzadko spotykane spojrzeć na to, jak te zabytki faktycznie były wplecione w życie gospodarcze i społeczne.
Przebudowa z okresu posttalajotycznego
Na początku okresu posttalaiotycznego, który trwał od VI do III wieku p.n.e., starsza osada została zniszczona i przebudowana. Mieszkańcy nie zburzyli jednak potężnych talaiotów. Kontynuowali budowę wokół nich, dobudowując domy do istniejących murów i wykorzystując starsze elementy konstrukcyjne do tworzenia nowych przestrzeni.
Właśnie w tym okresie pojawiły się domy w stylu śródziemnomorskim. Ich pomieszczenia skupiały się wokół centralnego dziedzińca, co wyraźnie odróżniało je od starszych konstrukcji mieszkalnych. Zmiana ta nastąpiła w czasach, gdy balearscy miotacze, tzw. foners, wyróżniali się w konfliktach zbrojnych zachodniej części Morza Śródziemnego i walczyli m.in. po stronie Kartaginy. Son Fornés pokazuje to silniejsze powiązanie nie poprzez pojedynczy eksponat, ale poprzez zmianę całego układu wsi.
Wpływy punickie i porządek rzymski
Od III wieku p.n.e. do I wieku n.e. Son Fornés znów przeszedł gruntowną przebudowę. Społeczności balearskie najpierw znalazły się pod silniejszym wpływem punijskim, a później zostały włączone do obszaru panowania rzymskiego. Pomiędzy dwoma opuszczonymi już talaiotami powstała dzielnica robocza, w której środku wzniesiono dwie świątynie.
Osadnictwo nie kończy się więc tam, gdzie w podręcznikach szkolnych zwykle kończy się prehistoria. Son Fornés dokumentuje przejście od samodzielnej społeczności wyspiarskiej do ludności, która w coraz większym stopniu stawała się częścią politycznego i gospodarczego świata Morza Śródziemnego. Poza tym odkryto ślady z wczesnego średniowiecza i okresu andaluzyjskiego, ale nie zostały one włączone do dzisiejszego obrazu osady jako spójne kompleksy budowlane.
Badania zamiast gotowej scenerii
Son Fornés do dziś jest miejscem badań. Praca w terenie, analiza wyników, konserwacja i renowacja przeplatają się ze sobą; strefa centralna to tylko część obszaru o znaczeniu archeologicznym. To, że prace wciąż trwają, stanowi o znaczeniu tego miejsca. Nie zobaczysz tu w pełni zrekonstruowanego modelu miasta, tylko naukowo zbadany fragment, w którym widać prawie dwa tysiąclecia zmian społecznych.
Co warto zobaczyć
Najlepiej zacząć zwiedzanie nie od najmniejszych fundamentów, tylko od wielkich kamiennych kręgów. Stamtąd łatwiej zrozumieć układ wsi: monumentalne talaioty jako dominujące z daleka budowle, przylegające do nich obszary mieszkalne, a pomiędzy nimi nowsze konstrukcje, które powstały po opuszczeniu wież. Różne linie murów leżą blisko siebie, bo późniejsi mieszkańcy nie opuścili po prostu starej osady, tylko ciągle na nowo ją interpretowali.
Talaiot 1
Talaiot 1 wyznacza standardy. Ma 17 metrów średnicy i zachowaną wysokość 3,5 metra, co czyni go największym udokumentowanym talaiotem na Majorce. Do jego budowy wykorzystano około 2000 ton kamienia z naturalnych wychodni skalnych na tym terenie. Poszczególne bloki ważą nawet do dziewięciu ton. Ściana składa się z dwóch koncentrycznych warstw kamiennych; przestrzeń między nimi wypełniono ziemią i mniejszymi kamieniami.
Do wnętrza prowadzi niski korytarz o długości około pięciu metrów. Ślady zawiasów wskazują, że kiedyś wejście mogło być zamknięte drewnianymi drzwiami. W centrum stoi kolumna, która podtrzymywała konstrukcję dachową. Zachowały się jej cztery oryginalne kamienne bloki. Stojąc przed nią, od razu widać, że ta przestrzeń była kiedyś zadaszona i nie miała służyć jako otwarty dziedziniec.
Znaleziska archeologiczne dają wskazówki co do przeznaczenia budynku. Kości bydła, kóz i świń powiązano zarówno z ubojem i dystrybucją mięsa, jak i z możliwym wykorzystaniem tego miejsca jako magazynu zapasów. Dwa paleniska, niski półokrągły mur oraz mała komora wbudowana w ścianę, której funkcja pozostaje niejasna, dopełniają ten obraz. Nad wnętrzem znajdował się też wyższy poziom w postaci tarasu, na który prawdopodobnie można było wejść przez niezachowaną konstrukcję zewnętrzną.
Talaiot 2
Talaiot 2 wygląda na mniejszy od pierwszego, ale pod względem architektonicznym wcale nie jest mniej ważny. Nie ma tu typowego korytarza wejściowego na poziomie gruntu. Wygląda na to, że wejście prowadziło najpierw z zewnątrz na wyższy poziom, a stamtąd w dół po kamiennych schodach spiralnych wbudowanych w wewnętrzną ścianę. Prawdopodobnie na pierwszym odcinku trzeba było użyć drabiny albo innego zewnętrznego urządzenia ułatwiającego wejście.
Taki układ zasadniczo zmienia sposób postrzegania przestrzeni: w starożytności zwiedzający nie wchodzili do talaiotu od frontu przez grubą ścianę, tylko schodzili do środka z góry. Również znaleziona tam ceramika różni się od zwykłych naczyń domowych. Budynek ten wskazuje więc na inne przeznaczenie niż Talaiot 1, choć nie da się sprowadzić obu wież do jednej ogólnej funkcji.
Talaiot 3
Z okresu talaiotycznego znane są w sumie trzy talaioty. W przypadku trzeciej budowli jej pierwotne przeznaczenie nie jest tak jasne, jak w przypadku dwóch wykopanych i lepiej zbadanych pod względem funkcjonalnym wież. Właśnie ta różnica jest bardzo pouczająca: termin „talaiot” oznacza monumentalną formę budowlaną, ale niekoniecznie oznacza, że przestrzeń ta była wszędzie wykorzystywana w ten sam sposób.
Patrząc na teren, Talaiot 3 pomaga też wyobrazić sobie dawny zasięg tej monumentalnej osady. Te wielkie budowle nie stały w krajobrazie w izolacji. Były punktami orientacyjnymi zamieszkanej wsi, której domy, drogi i wspólne działania organizowały się między nimi i wokół nich.
Dzielnica mieszkalna w stylu talaiotycznym
Do muru między dwoma talaiotami przylegała dzielnica z domami mieszkalnymi. Na terenie wiele pomieszczeń na pierwszy rzut oka wygląda jak niskie czworokąty z muru albo nieregularne rzuty poziomowe. Ich znaczenie staje się jasne, gdy zwrócisz uwagę na połączenia, przejścia i wspólne granice. Domy były częścią gęsto zabudowanej osady, a nie rozrzuconymi pojedynczymi budynkami.
Tutaj widać też różnicę między zabytkiem a codziennością. Ogromne kamienie talaiotów świadczą o wspólnym wysiłku budowniczych; mniejsze pomieszczenia kojarzą się z gotowaniem, przechowywaniem, pracą i mieszkaniem. Razem tworzą o wiele pełniejszy obraz niż pojedyncza wieża.
Domy z centralnym dziedzińcem
Po zniszczeniu pierwszej wioski powstały domy w stylu śródziemnomorskim. Centralny dziedziniec łączył się z kilkoma otaczającymi go pomieszczeniami. Przykłady takich budowli znaleziono zarówno tuż obok starych talaiotów, jak i poza obszarem, na którym wcześniej znajdowały się zabudowania. Mieszkańcy z jednej strony wykorzystali więc solidną, starszą architekturę, z drugiej zaś rozbudowali wioskę poza jej dotychczasowe granice.
Podczas spaceru najlepiej zrozumieć te budynki, patrząc na układ ich pomieszczeń. Nie wysokość zachowanych murów ma tu znaczenie, tylko ich rozmieszczenie: otwarta przestrzeń w środku, otoczone nią pomieszczenia i połączenia ze starszymi elementami budowli. W takich miejscach z pozornie chaotycznych rzędów kamieni wyłania się plan domu.
Dzielnice robotnicze i świątynie
W epoce klasycznej obszar między dwoma opuszczonymi talaiotami znów się zmienił. Powstała tam dzielnica robocza z dwoma sanktuariami. Zabytki, które kiedyś nadawały charakter wiosce talaiotycznej, teraz tworzyły ramę dla inaczej zorganizowanej strefy obejmującej przestrzenie produkcyjne i religijne.
Świątynie są szczególnie ważne, bo dzięki nim przemiany kulturowe nie wydają się całkowitym zerwaniem z przeszłością. Nowe budowle powstawały w samym sercu starej osady. Przeszłość pozostawała obecna w postaci potężnych wież, podczas gdy zmieniało się przeznaczenie tych miejsc, przynależność polityczna i praktyki religijne.
Wizyta
Na zakurzonej drodze dojazdowej nowoczesna wyspa szybko ustępuje miejsca terenowi z niskimi murkami i dużymi kamiennymi konstrukcjami. Sama zwiedzanka odbywa się pod gołym niebem. Dlatego nie wystarczy rzucić okiem na cały teren: dopiero gdy po kolei przyjrzysz się wejściom, środkowym kolumnom i połączeniom między budynkami, osada talaiotyczna odróżnia się od późniejszych przebudów.
Sensowna kolejność
Na początek warto zajrzeć do Talaiot 1. Jego zachowane wnętrze szczególnie dobrze pokazuje podstawową budowę talaiotu: gruby pierścień murów, niskie wejście, centralny filar i dawny zamknięty dach. Potem Talaiot 2 pokazuje, że nawet podobnie wyglądające zabytki mogły być różnie zagospodarowane i wykorzystywane. Na koniec możesz obejrzeć pomieszczenia mieszkalne, domy z dziedzińcami i późniejszą dzielnicę roboczą.
Na zwiedzanie warto przeznaczyć wystarczająco dużo czasu, żeby móc przechodzić od ogólnego widoku do szczegółów. Trudno poważnie określić, ile dokładnie powinno to zająć: jeśli skupisz się tylko na dużych talaiotach, skończysz szybciej; jeśli natomiast chcesz przyjrzeć się planom domów, etapom budowy i tablicom informacyjnym, potrzebujesz znacznie więcej czasu. Miłośnicy archeologii mogą tu spędzić więcej czasu niż ci, którzy chcą po prostu zyskać pierwsze wrażenie na temat prehistorii Majorki.
Informacje na miejscu
Na miejscu tablice informacyjne opisują osadę i jej budowle w kilku językach. Są one szczególnie przydatne, bo zachowane fragmenty murów z różnych epok znajdują się tuż obok siebie. Bez planu czy objaśnienia nowszą ścianę można łatwo pomylić z częścią oryginalnego talaiotu.
To stanowisko archeologiczne wciąż jest przedmiotem badań.
Miejsce znaleziska i muzeum
Znalezione na tym terenie przedmioty są przechowywane i prezentowane w Museu Arqueològic de Son Fornés w Montuïri. Muzeum mieści się w odrestaurowanym Molí des Fraret, czyli zabytkowym młynie zbożowym. Dzięki temu łatwiej zrozumieć, co działo się w tych pomieszczeniach i jak archeolodzy na podstawie kości zwierząt, ceramiki i narzędzi wyciągają wnioski na temat zaopatrzenia, pracy i organizacji społecznej.
Jeśli chcesz odwiedzić oba miejsca, sprawdź wcześniej aktualne warunki wstępu. W dostępnych informacjach o zwiedzaniu nie ma ani wiarygodnych godzin otwarcia, ani aktualnej ceny biletu do tego stanowiska archeologicznego. Nie warto więc opierać się na starszych relacjach z podróży, jeśli chodzi o konkretne godziny i koszty.
Dojazd i parkowanie
Trasa prowadzi przez środek Majorki, gdzie krajobraz tworzą boczne drogi, pola i małe wioski. Przy planowaniu warto pamiętać, że poniższe dane dotyczące odległości i czasu dotyczą trasy do Lloret de Vistalegre. Poblat talaiòtic leży na terenach wiejskich w pobliżu Lloret i w źródłach archeologicznych przypisuje się go do obszaru Montuïri; dlatego na ostatnim odcinku trasy warto wpisać w nawigację dokładną lokalizację stanowiska archeologicznego.
Z lotniska w Palmie
Z lotniska w Palmie do Lloret de Vistalegre jest 31 kilometrów drogą lądową. Podróż trwa około 33 minut i prowadzi drogą Ma-15, a potem drogą Ma-3131. Za miejscowością dojazd prowadzi lokalną siecią dróg w kierunku stanowiska archeologicznego.
Miejsce to leży z dala od centrum miasta. Dojeżdża się tam nieutwardzoną, a raczej zakurzoną drogą; z miejsca, gdzie można zaparkować, trzeba przejść kawałek pieszo, żeby dotrzeć do wejścia. Duże talaioty stają się wyraźnym punktem orientacyjnym dopiero na samym terenie.
Z centrum Palmy
Od centrum Palmy do Lloret de Vistalegre jest 34 kilometry. Jadąc drogami Ma-15 i Ma-3131, podróż zajmuje około 40 minut. Trasa opuszcza gęsto zabudowaną część miasta, a potem prowadzi przez centralną równinę Majorki.
Również w tym przypadku odległość i czas dojazdu odnoszą się konkretnie do Lloret de Vistalegre, a nie do bramy wejściowej do stanowiska archeologicznego. Warto zaplanować sobie trochę zapasu czasu na dalszą podróż, bo ostatni odcinek prowadzi mniejszymi drogami i nie da się go pokonać z taką prędkością jak na Ma-15.
Parkowanie i transport publiczny
Z relacji z wizyt wynika, że na końcu drogi dojazdowej jest miejsce do parkowania, skąd do wejścia można dojść pieszo. Najlepiej zaparkować tak, żeby nie blokować drogi dojazdowej, polnych dróg i ewentualnych miejsc pracy archeologów.
W najbliższej okolicy nie ma przystanku autobusowego. Nie należy więc liczyć na bezpośrednie połączenie autobusowe, żeby dostać się na miejsce wykopalisk. Jeśli korzystasz z komunikacji miejskiej, musisz osobno zaplanować dojazd do jednej z pobliskich miejscowości, a potem dalszą trasę.
W okolicy
Środkowa część wyspy wokół Lloret de Vistalegre pokazuje Majorkę w spokojniejszym wydaniu. Pola, drzewa migdałowe i oliwne oraz uprawy winorośli tworzą wiejski krajobraz. Wizytę w Son Fornés można więc świetnie wpasować w wycieczkę, podczas której rytm dnia wyznaczają nie tyle jak najwięcej atrakcji turystycznych, co krajobraz, życie wsi i archeologia.
Lloret de Vistalegre
Lloret de Vistalegre to świetne miejsce na postój w drodze tam albo z powrotem. Ta mała miejscowość leży z dala od głównych tras wzdłuż wybrzeża i pozwala poczuć atmosferę rolniczej części środkowej wyspy. Pobyt tu możesz połączyć ze spacerem po centrum miejscowości albo krótką przerwą, nie odwracając zbytnio uwagi od archeologicznego celu wycieczki.
Jeśli chodzi o treść, Lloret pasuje przede wszystkim jako przeciwieństwo prehistorycznej osady: w dzisiejszej wiosce można zobaczyć naturalnie ukształtowaną strukturę typową dla mallorskiej miejscowości położonej w głębi lądu, podczas gdy Son Fornés ukazuje znacznie starszy układ domów, pomieszczeń roboczych i wspólnych zabytków.
Montuïri i muzeum archeologiczne
Najbliższy związek merytoryczny wiąże się z Montuïri. Tam, w Molí des Fraret, mieści się Museu Arqueològic de Son Fornés. Muzeum gromadzi i bada znaleziska z wykopalisk oraz przedstawia chronologiczną sekwencję faz talajotycznej, posttalajotycznej i klasycznej.
Połączenie stanowiska archeologicznego i muzeum jest szczególnie ciekawe, bo każde z nich odpowiada na inne pytania. Na terenie stanowiska widać, jak potężna była budowa talaiotu i jak blisko siebie stały domy. W muzeum ruchome eksponaty pokazują, co przechowywano, jak przetwarzano i do czego wykorzystywano. Jeśli odwiedzisz tylko jedno z tych miejsc, poznasz tylko część historii.
Wiejskie centrum wyspy
Son Fornés można też zaliczyć do trasy po mniejszych drogach między Lloret, Montuïri i sąsiednimi miejscowościami. Nie warto traktować tego stanowiska archeologicznego tylko jako krótkiego przystanku na zdjęcia. Jego wartość polega właśnie na tym, że w tym samym miejscu spotykają się w wyobraźni dzisiejszy krajobraz rolniczy i dawna społeczność wiejska.
Jeśli chcesz zorganizować tematyczny dzień archeologiczny, możesz zaplanować wizyty w innych stanowiskach talaiotycznych na Majorce. Son Fornés to na to świetna baza wypadowa, bo zbadano tu nie tylko monumentalne wieże, ale też budynki mieszkalne, późniejsze gospodarstwa i sanktuaria.
Gdzie to zrobić
Lloret de Vistalegre w opisie miejscowościWarto wiedzieć przed wizytą
Pomiędzy wielkimi blokami, niskimi koronami murów i otwartymi obszarami wykopalisk Son Fornés wymaga więcej uwagi niż brukowana trasa zwiedzania muzeum. Właśnie dlatego to stanowisko archeologiczne robi takie wrażenie: zwiedzający poruszają się po prawdziwych konstrukcjach budowlanych, a nie po odtworzonej scenerii. Wynikają z tego pewne praktyczne konsekwencje.
Buty i podłoże
Drogę do tego miejsca opisuje się jako zakurzoną ścieżkę. Nie należy wspinać się na mury, nawet jeśli niskie kamienne konstrukcje wydają się wygodnymi punktami widokowymi; stanowią one część znalezisk archeologicznych.
Po okresie suszy na ścieżce może się gromadzić kurz. Jednocześnie łatwo przeoczyć luźne kamienie i ostre krawędzie, jeśli skupiasz się wyłącznie na talaiotach. Powolne tempo nie tylko jest bezpieczniejsze, ale też pomaga dostrzec progi drzwiowe, połączenia murów i zmiany w konstrukcji.
Słońce i przebywanie na świeżym powietrzu
Zwiedzanie odbywa się na otwartym terenie archeologicznym, a nie w klimatyzowanej wystawie. Dlatego warto zabrać ze sobą coś do ochrony przed słońcem i wodę do picia, zwłaszcza jeśli odwiedzasz to stanowisko archeologiczne w ramach dłuższej wycieczki przez środek wyspy.
Jeśli nie znosisz upałów, warto dostosować plan dnia do aktualnej pogody. Z dostępnych informacji dla zwiedzających nie da się wywnioskować, o której porze dnia na pewno będzie spokojnie. So Fornés nie jest jednak traktowane jako wielka, wyreżyserowana atrakcja; jednocześnie prace badawcze lub grupy zwiedzających mogą czasami nieco ożywić poszczególne obszary.
Wizyta z dziećmi
Dla dzieci proporcje stają się szczególnie jasne przy pierwszym talaiocie: niski korytarz, gruby mur obwodowy i środkowy filar zbudowany z potężnych bloków są łatwiejsze do ogarnięcia niż abstrakcyjne daty. Pomocne może być proste pytanie przewodnie, na przykład jakie wskazówki na temat użytkowania dają kości zwierząt albo jak ludzie przenosili kamienie bez nowoczesnych maszyn.
Teren ten pozostaje jednak stanowiskiem archeologicznym z delikatnymi murami. Młodsze dzieci powinny więc być pod opieką dorosłych i nie wspinać się na kamienne konstrukcje.
Czym Son Fornés nie jest
Nie zobaczysz tu ani w pełni zachowanego zamku, ani zrekonstruowanej prehistorycznej wioski z urządzonymi domami. Wiele pomieszczeń mieszkalnych i roboczych to po prostu niskie fundamenty. Ich wartość informacyjna wynika z połączenia z planami, tablicami informacyjnymi i znaleziskami w muzeum.
Jeśli szukasz tylko wysokich, fotogenicznych budowli, to przede wszystkim zwrócisz uwagę na Talaiot 1. Jeśli natomiast zwrócisz uwagę na przejścia, dziedzińce i zabudowane stare mury, dostrzeżesz prawdziwą siłę Son Fornés: to nie pojedyncze detale, a nakładanie się całych etapów rozwoju osady pokazuje, jak przez wieki zmieniało się życie w centrum Majorki.
Wskazówki od miejscowych
Zacznij od Talaiot 1
Największy talaiot pozwala obejrzeć resztę terenu: najpierw spójrz na niskie wejście, potem na centralny filar i małą komnatę w ścianie. Potem łatwiej zauważysz, że talaiot nr 2 ma inną konfigurację, a także mniejsze plany domów.
Schody w drugim talaiocie
Talaiot 2 nie ma typowego korytarza wejściowego. Historyczna droga najwyraźniej prowadziła z góry w dół po kamiennych schodach spiralnych wbudowanych w wewnętrzną ścianę – to szczegół, który łatwo przeoczyć podczas szybkiego zwiedzania.
Połączenie terenu i muzeum
Mury stają się bardziej zrozumiałe, gdy potem obejrzysz znaleziska w Museu Arqueològic de Son Fornés w Montuïri. Muzeum w Molí des Fraret opowiada o codziennym życiu, pracy i kolejnych etapach rozwoju osady.
Nie patrz tylko na wieże
Pomiędzy talaiotami znajdują się mniej rzucające się w oczy, ale ważne ślady: pomieszczenia mieszkalne, domy z centralnym dziedzińcem oraz późniejsza dzielnica robocza z dwoma sanktuariami. Na podstawie tych planów szczególnie dobrze widać, jak zmieniała się wioska.