Blocus w Palma: policja ukarała mandatami 6 nieletnich po kontrolach
W piątek wieczorem policja kontroluje grupy młodych ludzi na Plaza de España w Palma na Majorce. Przy niektórych znajduje materiały żrące, folię aluminiową lub atrapę broni. 6 nieletnich dostaje mandaty. Powodem kontroli jest rozpowszechnione na Instagramie wezwanie Blocus do demonstracji 30 października o 19.30. Zapowiadana demonstracja jednak się nie odbywa.
Na placu zamiast demonstrantów są gapie, dziennikarze i policjanci. W tym samym czasie grupa Acampada per l'Habitatge organizuje tam zgromadzenie. Policjanci przewożą później skontrolowanych nieletnich do komendy w Palma i przekazują ich rodzicom. Jeszcze wcześniej Nationalpolizei podała, że nie stwierdziła w Palma obecności zorganizowanych grup Blocus.
Sklepy się zamykają, policja rozdziela 2 grupy
Po południu część sklepów w centrum Palma zamyka się na zalecenie zrzeszeń handlowców. Kilka sklepów, zwłaszcza w pobliżu Plaza de España, zabezpiecza witryny płytami drewnianymi.
Po godzinie, o której miała rozpocząć się demonstracja, do uczestników zgromadzenia podchodzą inne osoby i według agencji Europa Press próbują je prowokować. Uczestnicy odpowiadają śpiewem i rzucają przedmiotami. Policjanci rozdzielają obie strony. Dzień wcześniej profil Blocus Mallorca na Instagramie groził masowym zniszczeniem namiotów uczestników zgromadzenia, jeśli ktoś z grupy Blocus zostanie zaatakowany.
Policja planuje działania także w weekend
Nationalpolizei planuje na weekend działania prewencyjne w Palma, także ze względu na Halloween w sobotę. Nie przewiduje jednak nadzwyczajnych posiłków. Rzecznik rządu Antoni Costa domagał się dodatkowych sił policyjnych w związku z wezwaniem Blocus. Powiedział, że zgromadzenie zapowiedziane w mediach społecznościowych nie sprawiało wrażenia pokojowego.
Źródło: Europa Press / Mallorca.com