Baleary: na wizytę u specjalisty czeka się o 50 procent dłużej
Na Balearach czas oczekiwania na pierwszą wizytę u specjalisty wzrósł o 50 procent. Minister zdrowia Manuela García podczas wystąpienia we wtorek, 3 listopada, w parlamencie w Palmie na Majorce przypisała ten wzrost strajkowi lekarzy. Według niej z tego powodu na Balearach trzeba było zająć się ponad 80 000 odwołanych terminów.
Spór o przyczynę dłuższego oczekiwania
García za strajk obwiniła rząd, na którego czele stoi Pedro Sánchez. Jak stwierdziła, w całym kraju 3 000 000 osób potrzebowało nowych terminów badań. Posłanka socjalistów Amanda Fernández zarzuciła García, że ta znów tłumaczy dłuższe oczekiwanie działaniami poprzednich rządów, większą liczbą osób objętych ubezpieczeniem zdrowotnym oraz strajkiem.
71 osób czeka w Son Espases
W debacie poruszono też sytuację na oddziale ratunkowym szpitala Son Espases. Według posłanki socjalistów Patrícia Gómez we wtorek 71 osób czekało tam na przyjęcie do szpitala. Zwróciła uwagę, że dzieje się tak, choć obecnie nie trwa epidemia, lekarze nie strajkują, a liczba mieszkańców nie rośnie.
García broniła polityki zdrowotnej władz Balearów. Podziękowała też pracownikom oddziału ratunkowego za pracę przy większej liczbie pacjentów i wyraziła ubolewanie, że pacjenci muszą czasem czekać dłużej, niż by chcieli.
Źródło: Europa Press / Mallorca.com