Palma: 4 miesiące pracy na jachcie i wypłata tylko 480 euro
Przez 4 miesiące kobieta pracowała jako stewardesa na jachcie. Jak twierdzi, zamiast należnych jej 17 500 euro dostała tylko 480 euro. 11 października hiszpańska policja krajowa poinformowała o zatrzymaniu mężczyzny w Palmie na Majorce. Jest podejrzany o wykorzystywanie kobiety.
Prawie bez snu, czasem bez jedzenia
Kobieta złożyła zawiadomienie przeciwko pracodawcy. Jak twierdzi, podczas pracy na jachcie nie dostawała regularnej pensji, a jedynie niewielkie kwoty na podstawowe potrzeby. W niektóre dni kolejne polecenia służbowe pozwalały jej spać najwyżej 4 godziny. Opowiada też o poniżającym traktowaniu i przemocy fizycznej. Czasem na jachcie było tak mało jedzenia, że mogła zjeść tylko pół kanapki.
Zatrucie na jachcie
Według kobiety z powodu usterek jachtu zatruła się tlenkiem węgla, co poważnie zagroziło jej życiu. Później przez pewien czas częściowo nie słyszała. Opuściła jacht, zgłosiła te zdarzenia i wróciła do swojego kraju.
Podczas śledztwa policja wykryła też nieprawidłowości w eksploatacji jachtu. System lokalizacji był wyłączony. Stwierdzono również uchybienia przy rejestrowaniu i wyrejestrowywaniu załogi oraz podczas kontroli granicznych.
Tematy: policja · aresztowania · rynek pracy · Palma
Źródło: Europa Press / Mallorca.com