wiadomosci-majorka

Ponad 100 osób na kolacji: Born w Palmie pozostaje bez ogródków

Odpowiedzialny za treść: Frank Menze

W środę ponad 100 osób wypełniło Born w Palmie, gdzie tym razem nie było restauracyjnych ogródków. Na ostatnie tego lata „sopar a la fresca” rodziny, młodzież i seniorzy przynieśli własne krzesła, stoliki i pareos. Wcześniej Policja Narodowa nakazała lokalom gastronomicznym usunięcie niezabudowanych na stałe mebli.

Centenares de personas llenan un Born sin terrazas en el último 'sopar a la fresca' de este verano
Europa Press

Około godz. 19.00 bary i restauracje zaczęły usuwać wyposażenie ogródków, a po godz. 20.00 promenada zaczęła się zapełniać. Na „sopar a la fresca”, czyli wspólną kolację na świeżym powietrzu, tym razem nie czekały przygotowane stoliki ani krzesła. Uczestnicy korzystali za to z ławek w Born.

Policja nakazuje prewencyjne usunięcie wyposażenia

Według ratusza w Palmie usunięcie wyposażenia było prewencyjnym środkiem bezpieczeństwa, o którym poinformowała Policja Narodowa. Samo wydarzenie zostało zatwierdzone przez Delegaturę Rządu na Balearach.

W swoim komunikacie policja uzasadniła usunięcie mebli względami bezpieczeństwa, możliwością zakłócenia porządku publicznego oraz zapobieganiem wandalizmowi i zamieszkom. Policja wskazała przy tym na incydenty po dużej demonstracji przeciwko nadmiernej liczbie turystów, która odbyła się 26 lipca.

Kolektyw obywatelski Brunzzit odrzuca te podejrzenia. Jak grupa napisała w mediach społecznościowych, wszystkie dotychczasowe cotygodniowe kolacje organizowane w charakterystycznych miejscach Palmy przebiegały bez sporów i przemocy.

Restauratorzy obawiają się strat

Brunzzit organizuje te spotkania od dwóch lat. Grupa domaga się więcej miejsca dla mieszkańców na miejskich placach i protestuje przeciwko skutkom masowej turystyki. Na transparentach w Born pojawiły się między innymi postulaty mniejszej liczby ogródków i większej liczby mieszkańców.

Usunięcie wyposażenia skrytykował także Juanmi Ferrer, prezes CAEB Restauración Mallorca i właściciel restauracji w Born. Według Ferrera lokale mogą ponieść łączne straty w wysokości od 20.000 do 30.000 euro. Jego zdaniem kolacja mogła odbyć się przy otwartych ogródkach.

Tematy: Policja · Demonstracje · Turystyka · Gastronomia · Polityka · Palma

Źródło: Europa Press / Mallorca.com