Na Majorce przybywa ludzi: Vox chce policzyć mieszkańców i gości
Coraz trudniej pozwolić sobie na mieszkanie, a na drogach robi się tłoczniej – tak Vox opisuje skutki wzrostu liczby ludności na Majorce. 4 października 2026 r. partia domaga się kompleksowej analizy i zapowiada złożenie wniosku w Inselrat von Mallorca. Chce ustalić, ile osób mieszka na wyspie na stałe, a ile przebywa na niej tylko czasowo.
Od mieszkań po wodę: jakich danych domaga się Vox
Analiza ma pokazać, jak wzrost liczby ludności wpływa na mieszkania, opiekę zdrowotną, szkoły, transport i inne usługi publiczne. Vox chce też zbadać zmiany w imigracji. Partia domaga się ponadto publicznego dostępu do danych dotyczących wody, energii, odpadów i infrastruktury.
Rzecznik Vox Toni Gili zarzuca władzom, że przez zbyt długi czas nie badały dostatecznie skutków wzrostu liczby ludności. Jego zdaniem Majorka potrzebuje planowania, które uwzględni, ile wyspa jako całość jest w stanie udźwignąć, zamiast zajmowania się każdym problemem osobno.
Vox chce uwzględnić także turystykę
Zdaniem partii nie należy z góry obarczać odwiedzających winą za problemy Majorki. Vox uważa turystykę za ważną część gospodarki, ale domaga się działań przeciwko nielegalnym ofertom i ekscesom turystów. Wniosek zakłada też rozwijanie oferty między innymi w dziedzinie kultury, gastronomii, sportu i kongresów – również poza szczytem sezonu.
Tematy: migracja · sprawy społeczne · zdrowie · środowisko · turystyka · gastronomia
Źródło: Europa Press / Mallorca.com