Baleary badają unijną drogę do ograniczeń drugich mieszkań
Zakup drugich mieszkań i nieruchomości przez nierezydentów może w przyszłości zostać ograniczony na Balearach. We wtorek premier Marga Prohens oświadczyła w parlamencie w Palmie, że rząd regionalny wykorzysta wszystkie prawnie możliwe i skuteczne środki dotyczące rynku mieszkaniowego. Z zadowoleniem przyjęła fakt, że Komisja Europejska otworzyła możliwą drogę do wprowadzenia takich ograniczeń.
Wciąż brak podstawy prawnej
Prohens podkreśliła zarazem, że ta droga dopiero się zaczęła. Jak dotąd nie ma podstawy prawnej do wprowadzenia ewentualnych ograniczeń. Rząd będzie uważnie śledzić ten proces.
Jeśli Unia Europejska umożliwi wprowadzenie środka, który będzie obowiązywał na Balearach, okaże się skuteczny i da pierwszeństwo mieszkańcom wysp, Govern go przeanalizuje i zastosuje – powiedziała Prohens.
Opozycja domaga się szybszych działań
Josep Castells z Més per Menorca wątpił, czy rząd w ogóle zamierza analizować te środki. Lluís Apesteguia z MÉS per Mallorca stwierdził, że czas analizowania już minął. Zwrócił uwagę, że 1 na 3 mieszkania kupują osoby, które nie mieszkają na wyspach. Nie uwzględniono przy tym przedsiębiorstw, funduszy sępów ani funduszy inwestycyjnych.
Według jego danych 29 procent mieszkańców jest zagrożonych wykluczeniem z rynku mieszkaniowego. 60 procent najemców przeznacza na mieszkanie ponad 30 procent swoich dochodów. Rzecznik PSIB Iago Negueruela zarzucił rządowi, że z powodów ideologicznych nie wdraża żadnych działań.
Prohens odpowiedziała, że lewica w ostatnich latach przedstawiała propozycje, których nie dało się wdrożyć. Skrytykowała też PSIB, który głosował przeciwko ogłoszonemu przez rząd regionalny kryzysowi mieszkaniowemu.
Tematy: mieszkalnictwo · polityka
Źródło: Europa Press / Mallorca.com