Plastikowy kubek prosto z lodu – mojito, przejrzyste i zimne, a przed tobą turkusowa woda cicho uderzająca o białe wapienne skały zatoki. Wokół na klifach jaśnieją sosny, kilka metrów dalej dzieci suszą ręczniki w południowym upale, a skądś dobiega chilloutowa muzyka. Na tym polega urok tego beach baru przy Cala Romàntica: bez pretensji, bezpośrednio – i w jednej z najbardziej malowniczych zatok wschodniego wybrzeża Majorki.

Koncepcja
Cala Romàntica – znana też jako S'Estany d'en Mas – to zatoka o długości niespełna dziewięćdziesięciu metrów, z drobnym piaskiem, łagodnie opadającym turkusowozielonym dnem i naturalnym skalnym mostem przy niewielkiej grocie. Jej znak rozpoznawczy to białe klify zwieńczone sosnami, osłonięte położenie między dwoma skalnymi cyplami i zazwyczaj niemal zupełny brak fal. Właśnie na tej plaży – jednej z najbardziej fotogenicznych na wyspie – znajduje się Coco Beach: tuż przy piasku, bez dojścia i bez pomostu.
W zatoce są dokładnie dwa miejsca gastronomiczne: osobna restauracja położona nieco wyżej, serwująca hiszpańskie klasyki, takie jak paella i tapas, oraz ten beach bar. Jeśli podczas pobytu na Cala Romàntica chce ci się pić albo masz ochotę coś przekąsić, niemal na pewno trafisz pod jeden z tutejszych parasoli. Bezpłatny parking na miejscu ułatwia dojazd samochodem.

Atmosfera
Bez leżanek lounge ze skórzanymi przeszyciami i bez stanowiska DJ-a z efektami świetlnymi. Są za to parasole, plastikowe kubki i piasek pod klapkami. Bar jest jak przedłużenie domowego relaksu nad wodą – wpadasz na jednego drinka, a zostajesz na trzy.
W wysokim sezonie bywa gwarno: stoliki są pełne, gra muzyka, goście śpiewają, jedzą i czasem tańczą. Wszystko podporządkowano plażowiczom – drinka możesz zabrać na leżak lub ręcznik. Zgodnie z powtarzającymi się opiniami obsługa jest miła i uważna, ale nienachalna. W wybrane letnie wieczory tuż przy barze występują artyści na żywo – nie ma stałego rocznego programu, ale gdy się to zdarza, powstaje jeden z najpiękniejszych momentów na sundowner na wschodnim wybrzeżu. Od czerwca do połowy października bar organizuje również wieczory grillowe z muzyką na żywo.
Przekąski i drinki
Mojito wyjątkowo często pojawia się w opiniach gości – i zbiera dobre recenzje. Stałe pozycje w karcie koktajli to także Caipiroska Maracuyá, Daniel Spritz i koktajle kokosowe. Są też smoothie, schłodzone napoje i kawa. Do jedzenia: Patatas Bravas, frytki i lody, a ponadto burgery, kanapki i nachosy. Bez rozbudowanej karty i parady przystawek. Oferta obejmuje dokładnie to, czego potrzebujesz w dzień na plaży – i nic ponadto.
Jeśli oczekujesz szkła i prezentacji godnej restauracji, to nie jest miejsce dla ciebie – i nie stanowi to zarzutu wobec tej koncepcji. Plastikowy kubek na piaszczystej plaży, gdzie chodzi się bez butów, jest najbezpieczniejszą i najrozsądniejszą formą podania, co potwierdzają stali goście. Ceny mieszczą się w średnim przedziale jak na lokal przy plaży o takiej jakości i położeniu.
Dla kogo i na jakie okazje
Rodziny z dziećmi znajdą tu idealne warunki: płytka i spokojna woda sprawia, że Cala Romàntica cieszy się szczególną popularnością wśród młodszych gości, miejsca pod parasolami tuż przy piasku chronią w gorące dni, a krótka droga między leżakiem a barem jest bardzo wygodna. Pary i małe grupy najchętniej przychodzą na sundowner – turkusowe światło późnym popołudniem, chilloutowa muzyka i zimny drink potrafią przebić niejeden bardziej dopracowany koncept beach clubu.
Jeśli planujesz wycieczkę wzdłuż wschodniego wybrzeża – do Cuevas del Drach, Porto Cristo lub Manacor – znajdziesz tu naturalny przystanek w połowie trasy, tuż nad morzem.
Wskazówka insidera
Latem przyjdź wcześnie albo późno – nigdy w południe z oczekiwaniem, że znajdziesz stolik pod parasolem. Wysoki sezon oznacza pełną plażę, pełny bar i rozgrzane stoliki na piasku. Najspokojniej jest późnym popołudniem: największy upał mija, światło nad wodą staje się bardziej złote, a chilloutowa muzyka brzmi lepiej, gdy zdążysz się w nią wczuć.



