Majorka ma nowy Sea Club. W Costa d'en Blanes, w południowo-zachodniej części wyspy, otwarto elegancki Mar Sea Club – położony w rozległych ogrodach pięciogwiazdkowego hotelu St. Regis Mardavall, zaledwie kilka metrów od morza i bardzo blisko mariny Puerto Portals. Jesteś tu mile widziany zarówno jako gość hotelowy, jak i osoba z zewnątrz: na chłodnego drinka przy lekkiej morskiej bryzie albo lekkie letnie danie tuż przy wodzie.

Co wyróżnia Mar Sea Club
Mar Sea Club jest miejscem alfresco St. Regis Mardavall – pięciogwiazdkowego resortu, który z czterema budynkami krytymi terakotowymi dachami, kilkoma basenami i zadbanymi ogrodami wtula się w południowo-zachodnie wybrzeże. Kuchnia prezentuje śródziemnomorski styl z latynoamerykańskim akcentem i jest prowadzona przez zespół Executive Chef Pau Olivera oraz Chefa Diego Quispe.
Obaj mają poważne doświadczenie w restauracjach wyróżnionych gwiazdkami. Majorkańczyk Pau Oliver gotował w Tristán w Puerto Portals, nagrodzonym dwiema gwiazdkami Michelin, oraz w Plat d'Or na Son Vida, z jedną gwiazdką, a także był Executive Chef grupy Cappuccino. Argentyńczyk Diego Quispe przez ponad dziesięć lat zdobywał doświadczenie w kuchniach wyróżnionych gwiazdkami, w tym w trzygwiazdkowym Mirazur i kopenhaskim 108 z jedną gwiazdką, zanim współtworzył tutejszą kartę.

Kuchnia i drinki
Karta oferuje kuszące propozycje z morza i pól. Masz ochotę na ceviche z owocami morza, tataki z tuńczyka, kawior Perlita z blinami, Crème fraîche, jajkiem i szczypiorkiem albo niebieskiego homara z czosnkiem i białym winem? Ofertę uzupełniają wysokiej jakości, delikatnie marmurkowane mięso, takie jak Wagyu, oraz grillowane ryby, a także bardziej nieoczywiste dania, jak Jamaican-Jerk-Chicken, Wagyu-Tacos czy Hummer-Cannelloni. Jeśli chcesz podzielić się daniem ryżowym, zamów arroz a la llauna – podawane na korkowej płycie, która utrzymuje temperaturę. Na mniejszy głód są makarony, burgery i tacos, a na słodki finał czekają ciasto czekoladowe z malinami i Crème fraîche albo sałatka owocowa z melonem, pitają i liczi, której charakteru dodają lody morelowe.
Koktajle, wino i szampan
W fotelach lounge z widokiem na morze możesz wybrać koktajle inspirowane Ameryką Łacińską – na przykład Grapefruit Pisco Collins z sokiem z cytryny, cukrem i sokiem z różowego grejpfruta albo Romero Teqroni z tequilą, Campari, czerwonym wermutem, syropem rozmarynowym, bittersami pomarańczowymi i sokiem z cytryny. Karta win obejmuje trunki regionalne, krajowe i międzynarodowe, a w resorcie takim jak Mardavall oczywiście nie może zabraknąć dobrze schłodzonego szampana w kieliszku.

Atmosfera i najlepsza pora
Mar Sea Club sprawia wrażenie, jakby był tu od zawsze – tak harmonijnie wpisuje się w duży ogród luksusowego resortu. To także zasługa kolorystyki: różnych odcieni błękitu jako hołdu dla morza, uzupełnionych bielą, beżem i szarością. Rozległe zadaszenia zapewniają cień nawet w szczycie lata. Hotelmanager Stijn Oyen ujmuje to trafnie: dzięki subtelnemu, nienachalnemu luksusowi klub idealnie pasuje do ducha St. Regis.
W porze lunchu lokal jest otwarty codziennie, a kolacje zespół serwuje od piątku do wtorku – spokojny posiłek nad wodą lub drink o zachodzie słońca to najpiękniejsze chwile na wizytę. Jeśli przypływasz własnym jachtem, możesz skorzystać z bezpłatnego Tender-Service z otwartego morza; obowiązuje dress code smart casual, a osobne menu dla dzieci sprawia, że klub dobrze pasuje także rodzinom.



