Restaurant Estragon La Plaça znajduje się przy Plaça de Peralada w Felanitx, w spokojnym zakątku miasta tuż obok Parc Municipal de Sa Torre. Felanitx leży w głębi południowo-wschodniej Majorki: to miasteczko targowe z kościołem i warsztatami, do którego nie trafia się przypadkiem, lecz celowo przyjeżdża. Dzięki temu wieczór ma tu inny charakter niż kolacja nad wybrzeżem.
Lokal w tym miejscu działa jako restauracja od ponad dwóch dekad. Przez większość tego czasu prowadziła go para z miejscowości, potem przejęli go niemieccy emigranci, gruntownie odnowili wnętrze i wkrótce przekazali je dalej. Od tamtej pory stoi za nim Felix Passow — a nazwa Estragon pozostała.

Co dzieje się w kuchni Restaurant Estragon La Plaça
Przy kuchni stoi szefowa Daniela „Dani” Zoschke. Wykształcenie zdobyła w Niemczech, od wielu lat mieszka i pracuje na Majorce, sama układa karty oraz zajmuje się zakupami. Bez ogródek opisuje swój styl jako śródziemnomorsko-niemiecki, a menu to potwierdza: Vitello Tonnato z smażonymi kaparami i rukolą sąsiaduje z policzkami wołowymi z polentą i warzywami korzeniowymi, burrata z konfitowanymi pomidorami z tatarem wołowym, jajkiem przepiórczym i tostowaną brioche.
Najlepiej o ambicji kuchni mówi filet wołowy z masłem ziołowym, dzikimi brokułami i pieczonymi ziemniakami — a dokładniej sos do niego. Powstaje na miejscu i przez trzy dni jest redukowany z osiemdziesięciolitrowego garnka do niewiele ponad półtora litra. To właśnie taka koncentracja sprawia, że goście regularnie proszą o dokładkę.
Karta zmienia się wraz z porami roku i jest szersza, niż sugerowałoby proste słowo restauracja: filet z labraksa z bisque homarowym, szpinakiem i puree ziemniaczanym, Gambas al ajillo z ostrą sobrassadą, zestaw tapas z Coca de Trampó, Patatas Bravas i Pimientos de Padrón, przegrzebki na kremie marchewkowo-pomarańczowym. Wegetarianie i weganie nie dostają tu resztek z kuchni: serca karczochów faszerowane mallorkańskim pisto, pieczony bakłażan z kuskusem i miętą, grillowany burak z pianką czosnkową i migdałami lub pieczony Stracchino z sałatą z dzikich ziół, malinowo-orzechowym winegretem i chutneyem gruszkowym to samodzielne dania. Pozycje wegetariańskie i wegańskie są oznaczone w karcie.

Skąd pochodzą produkty
Sieć dostawców jest regionalna i lokal otwarcie ją wskazuje. Warzywa i owoce dostarcza wspólnota rolnicza Terracor, pieczywo pochodzi z piekarni Larôti w Campos, ryby od Xutipesca, a mięso od Cárnicas Sunyer i Frischeparadies. Długie doświadczenie szefowej kuchni na wyspie jest tu dużą wartością — zna osobiście zarówno te firmy, jak i lokalne produkty.
Karta win
Karta win to drugi powód, by wybrać się do Felanitx. Zdecydowana większość butelek pochodzi z mallorkańskich winnic, a szczególnie wiele z samego Felanitx — Ànima Negra i Es Fangar mają swoje piwnice praktycznie za rogiem. Są też Ribas z Consell, Binigrau z Biniali oraz winnice z Sencelles, Alaró, Pollença, Manacor i Porto Cristo. Rodzime szczepy, takie jak Callet, Manto Negro, Fogoneu, Gorgollassa i Premsal Blanc, są szeroko reprezentowane, często w winach produkowanych ekologicznie.
Dwie butelki noszą nazwę lokalu: białe i czerwone Estragon, oba z Felanitx. A ponieważ kuchnia myśli śródziemnomorsko-niemiecko, karta win robi to samo — Riesling z Mozeli stoi naturalnie obok win hiszpańskich i mallorkańskich. Osoby prowadzące samochód lub niepijące alkoholu także znajdą coś w butelce.
Wnętrze i ludzie za lokalem
Felix Passow przyszedł do gastronomii z innej branży. Przed Majorką kierował salonem luksusowych samochodów w Berlinie; stamtąd przeniósł się z żoną Vivien na południowy wschód wyspy. W razie potrzeby sam pracuje przy obsłudze i, jak mówi, dba o rodzinną atmosferę w zespole.
Wnętrze, które przejął, zostało krótko wcześniej gruntownie odnowione: jest jasne, pełne drewna i naturalnych materiałów, ze stylowymi lampami i efektownym barem — lokal ma własną kartę koktajli. Obrazy na ścianach są autorstwa Vivien, która maluje. Obsługa mówi po niemiecku, angielsku i hiszpańsku, a poza lokalem zespół zajmuje się także cateringiem.



