Na skraju Sencelles, w cichej uliczce nazwanej imieniem majorkańskiej zakonnicy, leży Celler Can Ramis – winiarnia, która opowiada o sobie nie poprzez rozbudowane obiekty, lecz historię rodzinną. Nie trafiasz tu na ladę degustacyjną z nieustannym ruchem gości, ale do domu otwierającego drzwi osobom, które chcą poświęcić czas na wizytę. Kilku odwiedzających zgodnie relacjonuje, że właściciel osobiście prowadzi degustacje, często przez ponad godzinę, opowiadając nie tylko o winie, ale także o roślinności okolicy i historii winiarni. Nie jest to przypadek, lecz wyraźna zasada: Can Ramis postrzega siebie jako małą rodzinną winiarnię, która woli przyjąć niewielu gości dokładnie niż wielu pobieżnie.

Asortyment trzyma się klasycznego podziału: wina czerwone, różowe i białe, z własnej produkcji, wysyłane przez własny sklep internetowy do Europy i USA. Strona internetowa mówi o starannym doborze winogron i uważnym procesie produkcji, ale nie podaje konkretnych szczepów, roczników ani chronionego oznaczenia pochodzenia, dlatego również tutaj ich nie dopowiadamy. Liczy się wrażenie z samej degustacji: kilka relacji wspomina, że podawane są do niej domowe przekąski lub tapas przygotowane przez właściciela albo jego żonę. Ten szczegół wraca wielokrotnie i najwyraźniej jest stałym elementem wizyty, a nie wyjątkiem.
Atmosfera jest konsekwentnie opisywana jako rodzinna i osobista, odmienna od większych, nastawionych na turystów winiarni na wyspie. Jeden z gości pisze, że gospodarz zarezerwował dla nich nawet stolik w pobliskiej włoskiej restauracji. To drobny, ale wymowny przykład osobistego podejścia i tego, jak dalekie jest to miejsce od standardowego programu turystycznego. Jeśli szukasz kameralnej degustacji, podczas której rozmawiasz z samym winiarzem, a nie z osobą za ladą, najwyraźniej znajdziesz tu dokładnie to. Według relacji gości na zapytanie możliwe są także grupy z degustacją serów, co wskazuje, że oferta może elastycznie dopasować się do różnych okazji, choć stały program nie jest udokumentowany.

Jadąc samochodem przez wiejskie Sencelles, mijając migdałowce i suche kamienne mury, często nie domyślasz się, że za niepozornymi drzwiami kryje się piwnica z własnym rozlewem. W tym właśnie tkwi urok miejsca: Can Ramis nie promuje fasad, lecz to, co dzieje się wewnątrz – rozmowę przy kieliszku wina, która trwa dłużej, niż planowano. Dla odwiedzających Majorkę, którzy poza znanymi szlakami winiarskimi szukają miejsca z historią i prawdziwym kontaktem z rodziną stojącą za winiarnią, to właściwy adres: mała winiarnia z własną piwnicą, własnym rozlewem i gospodarzem, który poświęca czas zamiast odgrywać przedstawienie.
Udogodnienia i usługi
Płatność
- Karta kredytowa
- Karta debetowa
- Zbliżeniowo



